Przywódca irański ajatollah Chomeini, który nakłaniał cały świat muzułmański do powstania, obalenia zepsutych władców i przyłączenia się do rewolucji islamskiej, był postacią charyzmatyczną. Irańczycy nie należą do ludów arabskich i są szyitami, w przeciwieństwie do Arabów, z których większość jest sunnitami. Jednak wypowiedzi aja-tollaha łatwo przekraczały te bariery, wywierając wielki wpływ na muzułmanów na całym świecie. Częściowo było to wynikiem ich rozczarowania zachodnim stylem życia i wartościami. Zachód, szczególnie USA, zdominował Bliski Wschód w sposób, który większość Arabów uważała za poniżający. Modernizacja na modłę zachodnią wydawała się zaburzać poczucie tożsamości muzułmanów, nie przynosząc jednocześnie oczekiwanego wzrostu stopy życiowej. Miliony ludzi napływały ze wsi do miast, gdzie czekała ich tylko nędza podmiejskich slumsów. Inne ideologie zachodnie, jak socjalizm, nie wydawały się o wiele lepszym rozwiązaniem, szczególnie gdy wprowadzano je w życie w państwach dyktatury jednej partii, na przykład w Algierii, Syrii czy Iraku. Tak więc rewolucja islamska odnawiała narodowe poczucie tożsamości i miała być panaceum na problemy gospodarcze regionu.